» Koncert Justin Timberlake Polska
image01
image01
image01
image01

 

Plotki o koncercie Justina w Polsce powracały do nas co jakiś czas od początku 2013 roku, czyli powrotu Justina do muzyki. Jednak 17 lutego chyba wszyscy fani artysty przeżyli szok – na oficjalnej stronie piosenkarza w zakładce ‚TOUR’ pojawił się Gdańsk. Trzecia wizyta JT w Polsce, pierwszy raz jako solowego artysty. Euforia jaka wybuchła na polskim forum Timberlake’a jest nie do opisania, a to był dopiero początek…

PRZED KONCERTEM

Ogólnodostępna sprzedaż biletów na koncert w Gdańsku rozpoczęła się w piątek, 21 lutego, o godzinie 10:00. Najlepsze wejściówki rozeszły się na pniu, a biletów było (na tamtą chwilę) prawie 40 tysięcy. Gdy wszyscy nabyli swój bilet rozpoczęły się dyskusje na temat akcji jaką powinniśmy przygotować dla Justina na ten wyjątkowy dzień. Po długich negocjacjach z fanami oraz organizatorami – mijając kartki z podziękowaniami, balony i masę innych pomysłów – stanęło na sercach z napisem ‚WE LOVE YOU JUSTIN’ oraz księdze ze zdjęciami i wspomnieniami fanów, która czekała na Justina w garderobie. Promocja koncertu była ogromna. Justin był na językach większości Polaków, nawet tych którzy nie zapoznali się z jego twórczością. Kto nie słyszał o zachciankach gwiazdora zza Oceanu?

JUSTIN W POLSCE

Na kilka dni przed koncertem na jaw wyszło, że nie będzie ruchomej sceny, a setlista będzie festiwalowa. Możecie się domyślić jaka była reakcja niektórych fanów. Trudno im się dziwić. Jednak musieli to przeboleć, w końcu najważniejszy jest fakt, że koncert się odbędzie i zobaczą swojego idola. Sam zainteresowany przyjechał do nas w nocy z 17 na 18 sierpnia i zatrzymał się w hotelu Hilton (gdzie spełniano jego gwiazdorskie zachcianki : ) ). Pomimo tłumów wyczekujących na JT pod hotelem, muzyk nie wyszedł do fanów. Jednak zrekompensował im to podczas koncertu, ale o tym później.


(aby zobaczyć więcej zdjęć kliknij na powyższą fotkę)

WYCZEKIWANIE NA JUSTINA

Koncert miał zacząć się o godzinie 20:00, jednak pierwsi fani czekali już od samego rana, by zająć jak najlepsze miejscówki. Atmosfera pod stadionem była rewelacyjna, do chwili otwarcia bram. Wtedy zaczął się prawdziwy armagedon. Oczywiście nie obyło się bez sprzeczek i przepychanek, ale już chyba wszyscy są przyzwyczajeni do takich sytuacji na koncertach.
Gdy już wszyscy weszli na stadion, na scenę przybył DJ Freestyle Steve, który rozgrzewał publiczność przed koncertem. Mniej lub bardziej udanie, ale przynajmniej próbował. Wszyscy czekali na tego jednego…

HEY, LITTLE MAMA

O 21:13 na scenę wkroczył Justin, zaczynając swoje show piosenką ‚Pusher Love Girl’. Potem akcja serduszkowa, ‚dziękui’ i ‚Happy Birthday’ dla Agnes. Z resztą, zobaczcie to sami na tzw. multicamie, który przygotował nasz czytelnik Paweł.

A PO KONCERCIE…

…smutek, nostalgia, niedowierzanie.


(C) 2012-2017 JUSTIN TIMBERLAKE POLSKA. ALL RIGHTS RESERVED            FACEBOOK     RAMI ARTWORK             KONTAKT